Borgo medioevale Vigoleno -galleria fotografica

Vigoleno -Fa parte dei borghi più belli d’Italia

Un pittoresco  borgo medioevale  con castello .Si trova in provincia di Piacenza sulle pendici dell’Appennino piacentino a 350 metri d’altitudine , è uno dei più suggestivi e ricchi di storia di tutto il territorio piacentino.  Le prime testimonianze storiche  su Vigoleno  risalgono al 1141 e ancora oggi rimane intatto in tutte le parti. Sembra che il tempo si sia fermato.

Un posto magico con la piazza e   le mura merlate, percorse in parte da un panoramico camminamento di ronda , dove si respira  l’atmosfera di più di dieci secoli di storia….

© RIPRODUZIONE RISERVATA
RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

ti potrebbe interessare

Jak własne pasje przekształcić w pracę.

Witam serdecznie z Włoch  z Bolonii ze stolicy regionu Emilii Romanii .

Nazywam się Aneta Malinowska jestem fotografem i artystą z wyboru.Dlaczego z wyboru?Otóż z wyksztalcenia jestem inżynierem ochrony środowiska .Temat ekologii był zawsze dla mnie ważny i  bliski jednak gorzej  było z kontynuacją w tym kierunku niestety nigdy nie udało mi się znaleźć pracy, która odpowiadałaby mojemu wykształceniu .

W Italii mieszkam od 18 lat .Od roku mam swoja działalność jako fotograf ,artysta.Otworzę przed wam mój bagaż doświadczeń po to  byście mogli szybciej i sprawniej oraz z pełną świadomościa zacząć nowe doświadczenie zawodowe a być może  pracę waszych marzeń…..

Zaproszenie do wzięcia udziału w Webinarze /podziękowania dla portalu Polacy we Włoszech

Początki we Włoszech

Jak w każdym innym obcym kraju trzeba niestety nauczyć sie języka  jeśli zamierzasz przyjechać do Włoch ucz się go już wcześniej ,jeśli natomiast jesteś już na miejscu zapisz się na kursy organizowane dla obcokrajowców.To bardzo ważny krok by zdobyć nowe kompetencje , znaleźć dobra pracę czy  samemu sprawnie poruszać się w świecie zawodowym.Jeśli pragniesz właśnie zmiany w swoim życiu zawodowym lub szukasz lepszej pracy na pewno poznanie języka przyśpieszy twoje poszukiwania.

Ten webinar jest skierowany przede wszystkim dla tych osób, które chcą zacząć nową pracę  i dla tych ,którzy chcieliby mieć pracę dodatkową bazowaną na własnych pasjach.Jeśli interesuje cię fotografia ,praca kreatywna i sztuka to jest właśnie coś dla ciebie.Pokaże ci jak wygląda droga do spełnienia własnych marzeń zawodowych. Do tego będzie ci  potrzebna odwaga,samozaparcie i kreatywność . Najważniejsze w tym wszystkim jest dążenie do celu,nie szukamy pretekstów,nie odkladamy na potem.Po prostu zaczynamy START!

Dlatego na początku przytoczę wam  słowa Steva Jobsa

,,Jedynym sposobem, by dobrze pracować, jest robienie tego, co uważasz za wspaniałe zajęcie. Praca, która jest jednocześnie pasją, może być spełnieniem twoich marzeń i przyczynić się do wzrostu efektywności z wykonywanych obowiązków.,,

Jakie to prawdziwe .Dopiero od niedawna moje marzenia zawodowe nabrały rzeczywistego kształtu i powiem wam również słowami Konfucjusza

Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w twoim życiu.”

Brzmi naprawdę WOW !Jednak wcale nie wydaje sie to takie proste ale czy wogóle może być wykonalne ?

Wielu z nas we własnym życiu na pewno nie raz zadało sobie pytanie. Co by  tu zrobić by robić to co się  lubi i na tym zarobić  po prostu utrzymać się  ze swoich pasji ?Pracować  dla siebie układać  swój czas i mieć  go więcej dla rodziny  .Byłoby naprawdę wspaniale….

Otóż  właśnie tu nasuwa sie kłebek pytań, które wiją się po głowie i pomimo chęci zrobienia czegoś te pytania nie dadzą nam nigdy spokoju i często zahamują chęć zmiany w naszym życiu to także będzie wina rutyny , naszych przyzwyczajeń ,odkładania na potem…Po prostu zdecydujmy się ,weźmy się w garść  i zacznijmy konsekwentnie układać plan naszych zmian.

To jest całkiem normalne,też tak miałam.

Tysiące pytań i tysiące wątpliwości  .Czy to wogóle jest możliwe❓Od czego zacząc ,ale czy ja mam jakieś  pasje ,ale ja mam wiele pasji który kierunek wybrać ,skąd czerpać pomysly ,czy ja naprawdę dam sobie radę,  czy będę w stanie  utrzymać się  z moich pasji ,czy muszę mieć  swoją  działalność , czy powinienem porzucić moją  obecną  pracę  jak tak to kiedy ,  a może  dzieci są  jeszcze za małe ,  a może  jestem za stary a może pomysł nie spodoba się mojej rodzinie  a jeśli mi nie wyjdzie to co wtedy  no i co wtedy ❗️❗️❓❓

Co wtedy  ? Wtedy posłuchajmy siebie ,posłuchajmy własnych pragnień,ambicji,potrzeby zmiany naszego życia , popatrzmy przez pryzmat przyszłości ,popatrzmy we własne wnętrze i posłuchajmy głosu serca i naszej intuicji.

Jeśli natomiast wspierają cię będzie to  następny zwiastun do tego by w końcu zacząć.

Zajrzyjmy w głąb siebie

Spójrzmy w lustro przyszłości i zobaczmy to  co chcielibyśmy w nim zobaczyć…….Okaże się ,że wielu z nas ma całkiem inne odbicie niż to ,które przedstawia nam nasza codzienna rzeczywistość ……To nie znaczy ,że oszalałam , oszalałem .To znaczy ,że napawdę potrzebujemy spełnić się zawodowo ,pragnniemy żyć w zgodzie z naszymi pasjami , oczekiwaniami ,ambicjami ,mieć wiecej czasu dla siebie ,rodziny i być po prostu szczęśliwi nie myśląc o tym ,że jutro musimy wstać do pracy…..Myślę ,że wielu z nas w głębi duszy pragnie takiej zmiany ,byśmy mogli robić to co naprawdę lubimy i tylko wtedy idąć do pracy tak naprawdę wstaniemy z chęcia i uśmiechem. Jeśli też tak masz  to właśnie nadszedł  ten czas .

Oczywiście  przyznam to nie jest taka łatwa sprawa . Przemiana pasji w biznes to dosyć  długi proces połaczony z poświęceniem , dążeniem  do celu ,ciągłym ksztalceniem  się  pogłębianiem wiedzy  , podążaniem  za swoją pasją w sposób konstruktywny .Uczymy się całe życie, jeśli natomiast chcemy pielęgnować nasze pasje musimy dążyć do ciągłego ulepszania i być kreatywni.Na pewno  ułatwią one nowy start. Jeśli to jest rzeczywiście  naszą pasją zrobimy to wszystko naprawdę z checią i zamiłowaniem .

Nie porzucamy stałej pracy! Przynajmniej nie na początku.

Na początek jednak radzę nie porzucać absolutnie waszej stałej pracy .Jesli natomiast nie pracujesz to będzie na pewno odpowiedni moment dla ciebie by zacząc właśnie teraz!

Jeśli masz stała pracę potraktuj to na początek jako  dodatkowe zajęcie  ,na pewno każdy z nas ma jakieś hobby i będzie to nie tylko przyjemne ale i przyniesie nam dodatkowy dochód.

Moja nowa praca zaczęła się  właśnie od pasji .

Teraz opowiem wam jak to sie zaczęło na moim przykladzie .Jak wcześniej powiedziałam jestem artyską i fotografem z wyboru.

Moja nowa wymarzona praca zaczęła się  właśnie od pasji .

Na początku musimy ustalić co tak naprawdę nas pasjonuje w czym jestesmy najlepsi co może nam przynieść rówież dochód.

Jak to odkryłam u siebie?

Na początku  była to wielka miłość do sztuki  ,która zaczęła się już od dzieciństwa . Zawsze z kredkami i farbami w ręce.Uwielbiałam być pobrudzona farbami a malowanie bardzo mnie  relaksowało i pozwalało na rozładowanie emocji. Jestem samoukiem.Pierwsze prawdziwe obrazy  zaczęłam malować  ok. 15 lat temu kiedy to pojawiłam się w Bolonii .Na początku trzeba naprawdę się douczać, trzeba tworzyć,eksperymentować ,uczestniczyć w wystawach ,obserwować innych artystów itp.

Obrazy sprzedają się dość  opornie a jeśli jesteś początkującym artystą także ich wycena nie jest wygorowana .Na poczatku to właśnie znajomi pytają o twoje dzieła i na początku po prostu je rozdajesz.Dopiero potem zaczynasz je sprzedawać precież znajomych masz mnóstwo i juz nie nadążasz by obdarować wszystkich… Z czasem zdarza sie ze twój obraz spodobał się na wystawie a jak to było w moim przypadku miałam szczęście ,że moje obrazy spodobały się dwóm kolekcjonistom i w taki sposób wyczerpalam moje kilkuletnie ,,zapasy,, artystyczne .Niewiarygodne ale tu podkreśle pokazujmy się światu  z tym co robimy , uczestniczmy w wystawach ,załóżmy stony social , opowiadajmy  wszystkim o naszych pasjach miejmy zawsze w torebce czy kieszeni naszą wizytówkę .Nie wiesz kiedy i gdzie ktoś naprawde zauroczy sie twoim dziełem ….To jest jak z miłością nie znasz dnia ani godziny.Dlatego badźmy zawsze przygotowani.

Dlatego nie chowajcie się ale pokazujcie się wszędzie i chwalcie się waszymi pracami.

Zacznijmy dopingować samych  siebie ,najprawdopodobnie będzie to tylko wasza ambicja nie liczcie na wsparcie rodziny ,partnera czy znajomych .Może okazać sie ,że tę drogę będziecie musieli zacząć sami…….Co jest jeszcze najgorsze słuchać ich negatywnych opinii ,ludzi ,którzy zamiast powinni was wspierać bądą podcinać skrzydła ,odradzać ,marudzić .Co  chcesz więcej od życia masz przecież dobrze płatną ,stałą pracę .Czy ty oszalałeś!Czy ty oszalałaś! Nie dajcie się tym słowom ! Brońcie waszych ambicji

Początek z fotografią

Zaraz potem potrzebowałam dobrych zdjęć by te obrazy sfotografować.Lubiałam już zdjęcia i fotografowanie ale mój aparat był amatorialny i nie robił najlepszych zdjęć . Oczywiście tu musiałam zaopatrzyć się w nowy sprzęt  w ten sposób narodziła się nowa pasja /fotografia .Na początek kupiłam dość niedrogi ,używany półprofesjonalny aparat i już widziałam tę niesamowita różnicę w jakości zdjęć to dopingowało mnie bardziej ale dopiero potem po 2 latach naskładałam na lepszy sprzęt. Ukończyłam kilka kursów fotograficznych następnie także fotoshoop by wystartować.Następnie douczałam się z filmów z youtuba z książek oraz od innych fotografów zapisując sie do grup fotograficznych na FB. także do związku fotografów by praktykować pod okiem ekspertów.

To było moje nowe odkrycie

Właśnie tu odkrylam ,że jestem lepsza w fotografii niż w malarstwie .Hmmmm każde nowe odkrycie siebie to każda nowa kopalnia pomysłów i możliwości ,naprawdę niewiarygodne .Nie przestańmy nigdy odkrywać siebie okazuje się ,że człowiek ma wiele talentów ale nie zawsze zdoła je odkryć dlatego zachęcam zawsze ,odkrywajmy nasze talenty .Próbujmy wszystkiego co choć w minimalnym stopniu nas interesuje  bo tylko tak będzięmy w stanie odkryć nasze talenty i pasje .Odkrywanie siebie  pomoże  nam także odkrycie nowych  horyzontów a co za tym idzie  nowych  możliwości nowych  wyzwań.

Nigdy nie zapomnę pierwszego konkursu fotograficznego ,w którym wzięłam udział i który to wygrałam .Brało udział ok 1000 osób. To był następny dobry znak.

Nie chciałam w to uwierzyć gdyż sobie powiedziałam ,,dobra wrzucę coś i  ja do tego konkursu,, i potem nawet o tym zapomniałam.Ogromne było moje zdziwienie ale także wielka radość i satysfakcja  .To własnie od tego konkursu zaczęlam bardziej wierzyć w siebie oraz mocno pielegnować  tę pasję oczywiście nie porzucając malowania obrazów.

Fotografia wydaje sie być łatwa ale wbrew pozorom wcale tak nie jest jeśli pomimo przeszkód jakie spotykasz nadal kochasz robić zdjęcia ,masz dobre oko i uwielbiasz ciężar twojego sprzętu idź w tym kierunku.Troche żartujac kilka zdjęć które mi zrobiono podczaz tzw.,,kamasutry fotograficznej ,,

Pozycja/zdjęcie

Czy pasje można połączyć ?

Oczywiście ,że tak.Na początku myślałam ,że bedzie mi to przeszkadzało a ludzie bedą  zdezorientowani .To pani jest w końcu artystką czy fotografem? Więc ja odpowiadam/ Jestem artystką i fotografem

Sztuka to także fotografia i na pewno jedno z drugim idzie w parze .Dwie  pasje, które  potrafiłam zazębić ze sobą . Jedna nie wyklucza drugiej a nawet wspierają się i inspirują  nawzajem .Dlatego w mojej kolekcji powstają prace także mieszane do tego dołączyła się też  sztuka cyfrowa oraz zdjęcia ręcznie malowane.

Obecnie jestem także  fotografem zajmuje sie nie tylko fotografowaniem różnego rodzaju imprez, wydarzeń,uroczystości  ale odbijam moje prace fotograficzne  na płótnie i często poprawiam je po prostu pędzlem .Tu we Włoszech nazywam je fotopinti

Jeśli mam więcej pasji to co wtedy?

WSPANIALE!

Wszystko można sprawnie i korzystnie połączyć

To nie wszystko, moje pasje gonią dalej .Wykonuje  ręcznie  różnego rodzaju gadżety zaczynając od magnesików po monumenty drewniane .Skonstruowałam np. miniaturę dwóch wież Bolonii . Potem są to medaliki z fotografiami  miasta , mini obrazki czy wisiorki do kluczy .Kreatywność zawsze jest na topie .Zawsze lubiałam prace manualne a powiem więcej moje ręce musza coś zawsze robić .W dzieciństwie oprócz malowania ,łamałam ołówki i dłubałam słonecznik haha tak więc dziś zamiast tego moje rece używam do prac kreatywnych.

Tematyka

 Mieszkam w Bolonii więc tematycznie to właśnie to miasto jest moją inspiracją zarówno dla zdjęć ,obrazów a także gadżetow. Myśle, że tematyka jest bardzo ważna nie możemy robić wszystkiego trzeba skupić się na czymś konkretnym .Aczkolwiek trzeba także być nastawionym na inne tematy jednak według mnie jakiś podstawowy temat powinien przeważać.Na początku oczywiście próbujemy różne opcje .Jeśli nastawiamy się na sprzedaż to ważne będzie nie tylko to co nam się podoba ale także to co chieliby kupić nasi klienci ,to także oni bedą nam podpowiadać .Ale to nie znaczy ,że rezygnujemy z naszych ambicji tworzymy nadal to co nam w sercu gra.

No dobra mam już ciekawą produkcję  ale jak i gdzie sprzedawać?

Na początku oczywiście budujemy nasz wizerunek musimy mieć nasze strony social , najlepiej jest także już znaleźć nazwę dla naszej działalności. Może to być coś w stylu np.Aneta Malinowska ART . Jesli natomiast niezbyt brzmi nasze nazwisko lub jest za długie zdecydujmy się na logo ,które określi  typ naszej  działalności ja np.  wybralam  arte4you ale korzystam często także z Aneta Malinowska ART

W praktyce na początku sprzedaż zaczyna się od najbliższych osób to one proszą cię o cene obrazu,medalika czy sesji zdjeciowej.To oni potem cię polecają .Jednak to jeszcze za mało .

Na terenie Włoch bardzo popularne sa tzw.mercatini  OPI ,małe targi wyłącznie z wyrobami artystycznymi czy ręcznymi .Nie potrzeba byśmy mieli zarejestrowaną działalność jednak ,potrzebne bedą odpowiedniego rodzaju rachunki które to na koniec roku zgłaszamy do urzedu przy rozliczeniu .Ważne by nie przekroczyć kwoty 5000 rocznie bo potem już jest konieczne założenie własnej działalności.Na tych właśnie targach nie nastawiajmy się na wielką sprzedaż to jest przede wszystkim miejsce gdzie robimy sobie reklamę przynosimy ulotki,bilety wizytowe i rozmawiamy z ludźmi .Tu we Włoszech bardzo cenią sobe bezpośredni kontakt .W ten sposób zawieramy nowe znajomości pokazujemy się i reklamujemy.

Na to wszystko  niestety potrzebny jest czas nikt nie zbudowal swojego biznesu w kilka dni ! Mnie zajęło to kilka lat także dlatego ,że często przekładałam ,zaniedbywałam ,zastanawiałam się ,miałam obawy itp.

Jeśli już jesteśmy na tym etapie ,mamy social ,mamy już za sobą kilka sprzedaży to czas kiedy trzeba przejśc na większe obroty .

Jednak pamietajcie .Żeby  prawidłowo rozwijać swój  biznes trzeba zawsze poświecać mu czas , zainwestować  pieniądze na pogłębianie swojej wiedzy jak np.kursy ,książki .Nastepnie skorzystajmy także  z wiedzy ekspertów. W nastepnym etapie bierzemy pod uwagę otwarcie swojego laboratorium ,sklepu czy sprzedaży online jednak tu na pewno bedzie przydatna pomoc eksperta.

Tu podpowiem wam także o pomyśle  na wizytówkę

Okazało sie ,że zwykłe wizytówki lądują często w koszu albo na dnie torebki….

Wpadłam na świetny pomysł .Zamiast wizytówek zrobiłam widokówkę z moim ulubionym zdjęciem Bolonii , tym właśnie zdjeciem , który wygrał konkurs i ,które w pewnym sensie utożsamia mnie i moją pracę i chyba przynosi mi szczęście . Na drugiej stronie widokówki miałam również więcej miejsca by opisać  moją działalność i zachęcić osoby do współpracy. Od tej pory moja nowa wizytówka nie wylądowała już prawie nigdy w koszu a zdarza się ,że wylądowała na meblościance oparta o domową kolekcję pamiątek.

STRONA INTERNETOWA

Jeśli chcesz być profesjonalny STRONA INTERNETOWA bardzo ci w tym pomoże.

Przykład mojej stronki – https://arte-4-you.com/

 Po pierwsze wyglada profesjonalnie ,zamiast wklejać klientom FB czy Instagram na ,którym niełatwo znaleźć konktretne zagadnienia ,zdjęcia czy opisy podajesz swoją internetowa stronę ,która oczywiście trzeba kurować,polepszać i aktualizować.

Po drugie zdradzę ci sekret na stronie możesz prowadzic także swój własny blog .Np ja mieszkając i pracując w Bolonii założyłam BLOG ,który opowiada o jej zakątkach,ciekawostkach i okolicach.W tym otóż blogu sama siebie reklamuję i to gratis!  Na koniec każdego artykułu wklejam własną reklamę .Potem oczywiście artykuł udostepnia się na innych stronach i grupach social .Ludzie niechętnie dziś widzą reklamy jednak taki artykuł przyciągnie uwagę a reklama bedzie jego zakończeniem .Pamiętajmy w blogu bardzo ważne są zdjęcia to właśnie one przyciągają uwagę.

Mam nadzieję, że moje wskazówki  pomogą wam w koću wystartować oraz przyśpieszą wasz proces przekształcania waszych pasji w dochodową  pracę.

I właśnie tego życzę wam z całego serca💗

Jesli masz do mnie pytania zapraszam do kontaktu bardzo chętnie podzielę się z wami innymi informacjami.

Aneta.arte4you@gmail.com  

Moj FB https://www.facebook.com/aneta75

Moja stronka https://arte-4-you.com/ 

Jeśli zawitasz do Bolonii zapraszam do przeczytania mojego przewodnika

Płatny wstęp do Wenecji – od kiedy i za ile ?

Wenecja zajmuje drugie miejsce we Włoszech wśród destynacji turystycznych  (dane Istat z 2018)  

Wenecja, rozumiana jako wyspa, to miasto liczące nieco ponad 50 000 mieszkańców, każdego dnia odwiedzane  przez  ponad 35 000 turystów dziennie .To dane statystyczne  jednak   nie wszystkie dni lub okresy są jednakowe  oznacza to , że w pewnych okresach liczba odwiedzających  faktycznie wzrosła ponad dwukrotnie.Zdarzało się  ,że jednego dnia podczas świąt  przybyło tu nawet ponad 125.000 tys. turystów!

Miasto musi się bronić  przed gwałtownym ruchem turystycznym.

Według głosów dochodzacych z urzędu miasta najbardziej agresywny jest niezapowiedziany ,jednodniowy turysta .Dlatego od 2023 roku to własnie  dzienny turysta zapłaci więcej jeśli nie zarejestruje swojego pobytu .Jesli natomiast będzie zarejestrowany otrzyma zniżkę nie tylko na wstęp do Wenecji ale także na wejścia do  muzeów .

Jak twierdzi burmistrz miasta

System rezerwacji jest właściwą ścieżką do bardziej zrównoważonego zarządzania turystyką “ 

Ile turystów dziennie jest w stanie  przyjąć  Wenecja?

Symulacja z 2018 r., w której profesor ekonomii gospodarki turystycznej  w Ca ‘Foscari, Jan Van Der Borg, obliczył maksymalną liczbę turystów na 52 tys. odwiedzin dziennie. Temat zrównoważonej turystyki w tak delikatnym mieście jak Wenecja nie może być traktowany powierzchownie, ponieważ sam w sobie jest kluczowy dla życia miasta, z całym jego dziedzictwem historycznym, artystycznym i architektonicznym oraz dla jego mieszkańców. Dlatego ważna będzie tu normatywa ,która ograniczy gwałtowny napływ turystów .Dlatego od 2023r.  maksymalna dzienna   liczba odwiedzających będzie wynosiła  40.000 .

Ceny biletu

Wstępnie bilet będzie  wprowadzony eksperymentalnie wiosną przyszłego roku *2024 na okres 30 dni w dniach szczytu i  ruchu turystycznego.

Rezerwacja  online ,początkowo w okresie próbnym   5 euro na osobę z licznymi wyjątkami dla mieszkańców,studentów ,turystów hotelowych, mieszkańców  Wenecji Euganejskiej ,osób pniżej 14 roku życia i innych kategorii .

W pierwszej fazie przewidziany jest okres próbny  ograniczony do 30 dni w roku,

 Proces wprowadzenia biletu rozpocznie się wiosną 2024 r. i potrwa 30 dni, które zostaną określone przez władze miasta już w nadchodzących tygodniach.

Po fazie próbnej cena biletu  będzie wahać się od 3 do 10 euro za osobę w zależności od dnia przyjazdu,specjalnych wydarzeń i od ilości turystów. Najbardziej oblegane dni  będą oznaczone  na czarno  , jak np. weekendy , święta czy specjalne wydarzenia   będa kosztować najwięcej  tj. 10 euro .

Maksymalnie do miasta wpuści się 40tys.osób. .

Bilety    3 ,6, 8 lub 10 euro, w zależności od koloru oznaczeń dnia  (zielony, czerwony lub czarny), którymi zaznaczony będzie dzień wizyty w Wenecji. Dni nieoznaczone  6 euro .

Już niedługo ruszy także  portal, na którym będzie można dokonać rezerwacji.Po procedurze  rejestracji otrzyma się  kod  Qr z przepustką , którą należy okazać podczas kontroli.

Nieposiadanie  kodu Qr pdczas kontroli będzie groziło   grzywną  od 50 euro wzwyż.

Dlaczego będzie wprowadzony bilet

Zdaniem rady miasta zasadniczo celem opłaty za wstęp jest powstrzymanie masowego napływu turystów, w połowie sierpnia i w Sylwestra.

W Wenecji, z ponad 10 milionami turystów przewijających się przez miasto każdego  roku, od lat mówi się o nadmiernej turystyce . Duża liczba turystów drastycznie obniża jakość życia w mieście. Wenecja wyludnia się – liczba mieszkańców maleje bardzo szybko – cierpi na tym lokalna gospodarka, a z punktu widzenia ochrony środowiska miasto jest poważnie zagrożone. Miasto potrzebuje sposobu na zahamowanie wzrostu liczby osób w mieście.

Stąd decyzja o wprowadzeniu opłaty za wjazd do Wenecji, która ma zniechęcić turystów, zwłaszcza w dni tzw. “czarnej kropki”.

©wszelkie prawa zastrzeżone/ Dozwolone jest udostępnianie tylko oryginalnego postu

może cię zainteresuje także

Wszystkie pomniki misia Wojtka na świecie

To  jedyny niedźwiedź na świecie, którego uznano za bohatera wojennego, jedyny z tytułem kaprala. Mamy już 16 pomników misia Wojtka na świecie. Pomniki te upamiętniają bohaterskich żołnierzy generała Andersa i wzruszające losy niedźwiedzia, który dzielnie wraz z wojskiem przeszedł szlak bojowy i w ten sposób stał się symbolem 22. Kompanii Armii Andersa.

Dzięki postaci Wojtka młodzi ludzie chętniej słuchają wspomnień i historii z tamtych lat, w pewien sposób jest on łącznikiem pomiędzy nowym a starszym pokoleniem.

Jego historia jest naprawdę  wyjątkowa. Niedźwiedź towarzyszył polskim żołnierzom w ich szlaku wojennym, brał udział m.in w bitwie pod Montecassino. Nie gardził miodem, ale też piwem i papierosami, często broił, podkradał jedzenie i siłował sie z żołnierzami, a nawet pomagał nosić ciężkie skrzynie z amunicją… Niestety jego historia miała smutny koniec. Po wojnie trafił do ZOO w Edynburgu, gdzie mieszkał w 10-metrowej klatce, gdzie zmarł w 1963 roku w wieku 22 lat… Dziś coraz częściej jego postać upamiętniają pomniki, których liczba z roku na rok wzrasta.

     Pomniki Niedźwiedzia Wojtka w Polsce

ŻAGAŃ – To pierwszy pomnik niedźwiedzia Wojtka w Polsce. Rzeźbę odsłonięto 7 czerwca 2013 na Placu Słowiańskim w Żaganiu zaprojektowaną przez Wiolettę Sosnowską a wykonaną przez Stanisława Grzesiowskiego.  Fundatorem  jest – Starostwo Powiatowe w Żaganiu. Pomnik misia Wojtka odsłonił „mały Wojtek”, prof. Wojciech Narębski, który jest ostatnim żyjącym w Polsce żołnierzem 22 KZA.

SZYMBARK – Pomnik został odsłonięty 17 września 2013. Rzeźba z brązu   – gdańskiej artystki Izydy Srzednickiej-Sulkowskiej – ma wysokość 185 centymetrów  – dokładnie tyle, ile miał Wojtek. Niedźwiedź w łapie trzyma pocisk, na  głowie ma żołnierską czapkę, a  na ramieniu biało-czerwoną przepaskę.

KRAKÓW – 18 maja 2014 roku  odsłonięto pomnik autorstwa artysty rzeźbiarza Wojciecha Batki w parku im. Henryka Jordana podczas obchodów 70 rocznicy zdobycia klasztoru na Montecassino przez żołnierzy II Korpusu pod dowództwem gen. Andersa. Pomnik został odlany z brązu o  wielkości 2,3 metra. Pomysłodawca pomnika, Brytyjczyk mieszkający w Krakowie Richard Lucas,  podpowiada, że niedźwiedź prawą łapą  wskazuje drogę do pomnika swojego dowódcy, gen. Władysława Andersa.

WARSZAWA – 30 maja 2017 roku  odsłonięto pomnik i nadano imię „Misia Wojtka” Przedszkolu nr 99 w Warszawie przy ul. Siewierskiej 3. Podczas bitwy pod Montecassino kapral Wojtek pomagał w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską i nigdy nie zdarzyło mu się żadnej upuścić. Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Właśnie tak jest zaprezentowany  bohaterski niedźwiedź w ogrodzie przedszkola.

POZNAŃ  – 30.09.2018 w poznańskim Nowym Zoo stanął pomnik niezwykłego niedźwiedzia – Kaprala Wojtka. Darczyńcą figury  jest pani Krystyna Wieczorek, autorka książki pt „Miś Wojtek Wspaniały” wraz z rodziną Państwa Jaśkowskich, a pomysłodawcą pomnika jest  Mariusz Jaśkowski. Skąd wziął się pomysł? Oto co nam odpowiedział Rzecznik poznańskiego Zoo:  ,,Pomysł, by w naszym Zoo upamiętnić to zwierzę wziął się stąd, że od 2013 w poznańskim Zoo działa azyl dla niedźwiedzi a ulica prowadząca do dyrekcji Zoo od 2 lat nosi nazwę właśnie Kaprala Wojtka. Azyl to miejsce spokojnej starości dla niedźwiedzi po traumatycznych przejściach, po wykorzystywaniu ich w cyrkach lub po latach spędzonych w niewoli w niewłaściwych warunkach. W poznańskim zoo dom znalazło 7 niedźwiedzi brunatnych, każdy z nich ma do dyspozycji wybieg o powierzchni kilku tys. m2 lasu (4,5- 8 tys m2) z basenem. Cały azyl liczy sobie 3,5 ha lesistego, pagórkowatego terenu. Czują się u nas tak dobrze, że po latach, kiedy nie mogły żyć w zgodzie ze swoją naturą, zimą zapadają w prawdziwy zimowy sen, a jedna z niedźwiedzic, Gienia, sama kopie sobie gawrę w ziemi na wybiegu, choć pierwsze 13 lat swojego życia żyła tylko na maleńkim, betonowym wybiegu.”

i tu dodaje z żalem … Wielka szkoda, że kiedy Kapral Wojtek przechodził po wojnie na wojskową „emeryturę”, nie było jeszcze wówczas tego rodzaju ośrodków dla zwierząt.’

,,Poznańskie ZOO ma jedyny w Polsce azyl dla niedźwiedzi nie ma więc lepszego miejsca na uhonorowanie kaprala Wojtka  – mówi dyrekcja  ZOO

SZCZECIN  – W centrum skweru znajdującego na szczecińskim osiedlu Krzekowo-Bezrzecze 23 maja 2019 odsłonięto pomnik ważący 400 kilogramów. Pod łapami dzielnego misia znajduje się skrzynka z amunicją, a na jego grzbiecie można sobie usiąść. Twórcą pomnika wykonanego z brązu jest Bogdan Ronin-Walknowski.

SOPOT – 1 września 2019 – to pierwszy pomnik W MUNDURZE KAPRALA!  Przedstawiony przez rzeźbiarza Pawła Sasina. U jego stóp leży żołnierski plecak z „zapasowym drugim sercem”, jak mówi piosenka. Postać Wojtka odlana z brązu razem ze skrzynią po amunicji waży ok. 200 kg i mierzy ok. 2 metrów. Wyciągniętą łapkę można interpretować  jako gest oznaczający „nigdy więcej wojny” lub  łapkę wyciągniętą w geście pokojowym. Fundacja na rzecz stworzenia rzeźby uzbierała 200 tys zł. , w zbiórkę zaangażowani byli ludzie z całego świata, a duży wkład w ostateczny sukces inicjatywy miała Polonia z Wielkiej Brytanii.

Wrocław – Inauguguracja mini-pomnika miała miejsce we wrześniu 2020 roku w parku Andersa niedaleko plenerowego FoRest Bar. Niedźwiedz siłuje się z krasnalem i przypomina żołnierza. Robi to samo co legendarny niedźwiedź Wojtek, który tak spędzał czas ze swoimi opiekunami.

GRYFINO – Trwa akcja ,,Cegiełka,, – zbiórka pieniędzy na nowy pomnik w Gryfinie, szacowany koszt  postawienia pomnika o wysokości około 180 cm to co najmniej 30 tysięcy złotych.

Pomniki we  Włoszech 

IMOLA – 19 kwietnia 2015 w Imoli odsłonięto pierwszy  pomnik Wojtka we Włoszech  podczas 70 rocznicy wyzwolenia Imoli  przez żołnierzy 2. Korpusu Polskiego Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.  Niedźwiedź  wspina się po kamiennych stopniach, aby osadzić na ich szczycie flagi Polski i Włoch. Pomnik wyszedł z rąk włoskiego rzeźbiarza  z Bolonii Luigiego Enzo Mattei. Niedźwiadek jest niewielki ale za to wzbudza dużo sympatii , jego pomnik znajduje się przy wjeździe do miasta tuż obok pomnika poświęconego żołnierzom 2. Korpusu Polskiego, odsłonięty w 60. rocznicę wyzwolenia Imoli pomiędzy ulicą via della Resistenza a via Mulino Vecchio, jest dobrze widoczny z głównej ulicy.

CASSINO – 15 maja 2019 w Cassino odsłonięto pomnik Wojtka, który stoi na dwóch łapach. Wykonany został z cennego marmuru, pochodzącego ze złoży w pobliskiej miejscowości Coreno Ausonio. Dlatego pomnik jest nieco inny od tych, które już poznaliśmy. Tutejszy Wojtek ma bardzo jasny kolor, w czym wcale nie przypomina niedźwiedzia brunatnego lecz raczej polarnego. Pomnik ustawiony na Piazza XV Febbraio u stóp historycznego wzgórza ma prawie 2 metry wysokości i waży ćwierć tony. Na tabliczce obok widnieje napis po włosku, polsku i angielsku: „Pamięci misia Wojtka, przyjaciela żołnierzy, służącego wiernie w latach 1942-1947 w Korpusie generała Władysława Andersa. Ocalić od zapomnienia”. Postawienie rzeźby przedstawiającej niedźwiedzia stojącego na dwóch łapach to inicjatywa byłego burmistrza miasta Carlo Marii D’Alessandro. To drugi pomnik Wojtka we Włoszech.

Venafro 17.05.2022

Pomnik zainaugurowany 17 maja 2022 r. znajduje się przy Via Maiella w Venafro, w prowincji Isernia w Molise… dokładnie na ziemi, na której obozowała 22.Kompania Zaopatrywania Artyleri z niedźwiedziem. Pomnik poświęcony jest miedźwiedziowi Wojtkowi i 22. Kompanii Transportowej.Pomnik został zbudowany przez stowarzyszenie Winterline – Venafro Luciano Bucci i stowarzyszenie Centrum Studiów Politycznych Lello Castaldiego. Obecni na wydarzeniu: Maurizio Nowak Prezes Stowarzyszenia Polskich Rodzin Walczących we Włoszech; Związek Polaków w Kalabrii; Stowarzyszenie Via dell’Ambra – Modena Dorota Wiśniewska; Biskup diecezji Isernia / Venafro S.E. Mons. Cibotti; radna gminy Venafro Marina Perna; Odznaczony Orderem Dziennikarzy Molise Vincenzo Cimino.

 Pomniki w Wielkiej  Brytanii

LONDYN – Tu stoi pierwszy pomnik misia Wojtka dokładnie w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie wykonana z marmuru i brązu. Instytut Polski i Muzeum im. generała  Sikorskiego – polska placówka kulturalna w Wielkiej Brytanii, stawiająca sobie za cel gromadzenie, opiekę, opracowanie naukowe oraz udostępnianie archiwów polskiego rządu na uchodźstwie i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Obecnie Instytut posiada status organizacji charytatywnej. Utrzymuje się głównie z dobrowolnych datków osób prywatnych i instytucji. Większość personelu pracuje społecznie. Jego prezesem jest inż. Krzysztof Barbarski, a kierownikiem archiwum dr Andrzej Suchcitz. Główna część muzeum poświęcona jest okresowi drugiej wojnie światowej.  Pierwszy pomnik Niedźwiedzia Wojtka jest autorstwa brytyjskiego rzeźbiarza Davida Hardinga. Muzeum Instytutu posiada spory zbiór pamiątek po Wojtku pośród innych dokumentów poświęconych Polskim Siłom Zbrojnym na Zachodzie.

GRIMSBY – Anglia  W 28.11.2011 roku w parku Weelsby Woods odsłonięto  drewniany pomnik niedźwiedzia  o naturalnych wymiarach, który dźwiga artyleryjski pocisk. Pomnik ma upamiętnić pobyt polskiego regimentu po zakończeniu II wojny światowej w Grimsby. Wielu polskich żołnierzy  osiedliło się  w miasteczku i okolicznych miejscowościach. Na cześć pułku Towarzystwo Polsko-Polskie zebrało tysiące funtów na ten cel. Wojtek został uhonorowany  w parku Weelsby Woods z pamiątkową tablicą i rzeźbą.

EDYNBURG – Szkocja  7 listopada 2015 w Princes Street Gardens w Edynburgu odsłonięto naturalnej wielkości pomnik niedźwiedzia, kaprala Wojtka, z żołnierzem (Piotr Prendysz -jego opiekun), autorstwa rzeźbiarza Alana Herriota. Pomnik Wojtka stoi w samym sercu miasta, w parku przy Princes Street w cieniu edynburskiego zamku.  Do projektu dołożyła  się jedna z łódzkich firm budowlanych sponsorując transport strzegomskiego granitu do Szkocji a postawieniem monumentu zajęła się  polsko-szkocka Fundacja Wojtek Memorial Trust. Fundacja utworzona przez Aileen Orr (autorkę książki „Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa”), Krystynę Szumelukową i gen. Euana Loudona. Koszty wzniesienia dwumetrowej wysokości pomnika szacuje się na 200 tys. funtów. Ciekawostką jest że po raz pierwszy pomnik Wojtka (w miniaturze) pokazano publicznie na wystawie w 90 rocznicę zakończenia pierwszej wojny światowej w listopadzie 2008 roku w edynburskim parku Broughton Redbraes, świętując polsko-szkockie braterstwo broni.

 DUNS – Szkocja- jest miastem partnerskim Żagania od 1993 roku.  24 kwietnia 2016 roku w mieście na Golden Square o godzinie 15:00 odsłonięto pomnik niedźwiedzia żołnierza Wojtka jako dar od mieszkańców Żagania, to  bliźniaczy pomnik żagańskiego niedźwiedzia. Jego odsłonięcie  zbiegło się z 70 rocznicą bitwy o Montecassino we Włoszech, w której zginęło lub zostało rannych 55 .000 żołnierzy. Wzorowany na żagańskim pomniku, został wykonany w Polsce i ofiarowany mieszkańcom Duns. Na pomniku  umieszczona jest płyta z napisem „Od mieszkańców Żagania”. Inicjatorką przedsięwzięcia jest jego autorka Wioletta Sosnowska, nauczycielka z Zespołu Szkół Tekstylno-Handlowych w Żaganiu , a także jest koordynatorką międzynarodowego projektu „Ścieżki pokoju”-  eTwinning. Realizacja projektu zakoczyła się pomyślnie dzięki zbiórce pieniędzy wśród mieszkańców Żagania oraz głównych sponsorów pomnika jakim jest Burmistrz Miasta Żagań oraz firma KLIMATECH .

PENHROS  – Anglia – To jeden z najbardziej nietypowych  i najmniej znanych pomników, niewielki, prawdopodobnie drewniany miś, w leniwej pozycji ,,zasłużonego ,, relaksu  przebywa na  Polskim Osiedlu w Penhros. Na tym osiedlu znajdują się Domy spokojnej starości… tak więc pozycja niedźwiadka  jest jak najbardziej usprawiedliwiona. Przebywają tam głównie weterani. Osiedle Penrhos jest własnością Polish Housing Society Limited, zarejestrowaną organizacją charytatywną, która powstała w 1949r. Celem tej organizacji  od zawsze jest zapewnienie mieszkań i pomoc polskim żołnierzom i rodzinom, którzy pozostali w Wielkiej Brytanii  po Drugiej Wojnie Światowej. Osiedle powstało na terenie bazy lotniska RAF Penrhos, która po wojnie służyła jako obóz PKPR i idealnie nadawała się na stworzenie osiedla. Wraz z upływem lat, drewniane baraki zostały zastąpione mieszkaniami wybudowanymi dla osób w podeszłym wieku potrzebujących opieki. Tak więc stara baza lotniska przekształciła się w „Polską Wioskę” z kościółkiem, biblioteką, świetlicami, sklepem a nawet  działkami. Osiedle  położone jest na terenie 20 akrowego parku. Rośnie tu dużo różnego rodzaju drzew, krzewów i kwiatów. Ogródek otoczony murem oraz inne aleje na terenie osiedla, oferują rezydentom dużo wolnej  przestrzeni na spacery i relaks. Rzeźba Wojtka przyjechała do Penrhos razem ze swoim właścicielem Śp. Stanisławem Gieszczykiewiczem-Jaroń w 2004 r. i został umieszczony pod oknem do mieszkania państwa Gieszczykiewicz-Jaroń, gdzie stoi do dnia dzisiejszego. Jest wyrzeźbiony z drewna. Ma rozmiar 80 cm wysokości, 40 cm szerokości, obwód 133 cm (tak samo jak drzewo, z którego został wyrzeźbiony). Kilka lat temu przeszedł remont i wzmocnienie. Niestety obecnie rzeźba jest w nienajlepszym stanie i zaczyna próchnieć.

Korespondencja: Aneta Malinowska, autorka stron 
Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura

Artykuł powstał ze współpraca z portalem ,,Polacy we Włoszech ,,

Dla tych, którzy jeszcze nie poznali historii Wojtka zapraszamy do przeczytania: Miś Wojtek

Może cię zainteresuje także

Castello Manservisi

Questo suggestivo castello si trova a Castelluccio di Poretta Terme nell’Appennino Emiliano toscano, tra Bologna e Pistoia .Fu edificato nel corso del XVI secolo dai Conti Nanni-Levera poi realizzato da Alessandro Manservisi a fine 800 ,che ne modificò la struttura originale per trasformarla in una dimora fiabesca,  ristrutturando edifici del 1600 secondo la moda del tempo in un castello neogotico con archi a sesto acuto ,torri e portici . Un tipico esempio di quell’architettura romantica che fu di moda nell’ultimo trentennio del XIX secolo e agli albori del 900.

Manservisi era proprietario di una delle più importanti sartorie di Bologna lo acquistò nel 1886 per 50.000 lire assieme ad altri tre soci che poi liquiderà.

“Alessandro Manservisi ampliò e abbellì questa antica casa già dei conti Nanni Levera e la destinò a sede della colonia scolastica che da lui ebbe vita e nome” .
 

Questa è la scritta sulla faciata del castello che Alessandro Manservisi fece scolpire su pietra visibile nel sottoportico


Gli esterni dell’edificio ,opera di artigiani del ferro battuto a mano, che confezionarono grate, lampioni, mensole, anelli per legare i cavalli.

Alessandro Manservisi muore il 27 aprile del 1912 lasciando erede testamentari Gino il fratello .

  “tutta quanta la mia proprietà sia devoluta ad istituto di beneficenza come stazione climatica per dei poveri bambini figlio di gente oneste e che frequentino le scuole comunali con buona condotta… che siano alimentati e svagati con le rendite tutte del mio patrimonio dal maggio all’ottobre che si riapriranno le scuole. Scelti, tanti maschi che femmine in numero uguali, per essere ammessi dovranno essere tutti imbussolati per poi estratti a sorte, a mezzo di una bambina scelta per l’estrazione dei concorrenti.” 

La colonia continua anche dopo la morte di Gino Manservisi fino a tutti gli anni Settanta del secolo scorso gestita dalla fondazione Dall’Olio – Manservisi. 

Posto è così suggestivo che venne scelta dal regista Pupi Avati per il suo film del 1983 “Una gita scolastica”, che racconta l’immaginaria gita di una classe del liceo Galvani di Bologna, avvenuta nel 1914.

Dal 2010 le strutture del Castello sono gestite dalla Associazione no profit Castello Manservisi – che, dopo una fase di abbandono, ne ha curato e cura la manutenzione e il ripristino. AL CASTELLO MANSERVISI E AL MUSEO LABORANTES LE VISITE SONO GRATUITE

ORARI D’INGRESSO : Luglio – Agosto :Tutti i giorni dalle 10 alle 12 e dalle 16 alle 19

Da settembre in poi LE VISITE ANCHE INDIVIDUALI VANNO PRENOTATE AL NUMERO 3471275410 Le visite al Castello e al museo La Borantes da settembre in poi possono essere fatte solo su prenotazione telefonando al 3475321382 o 3356862466 o 3409109333.

RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

ti potrebbe interessare

Dimora fiabesca – Rocchetta Mattei

Questo straordinario castello incastonato nella roccia , costruito da Cesare Mattei (1809-1896) si trova in località Savignano nel comune di Grizzana Morandi .

Il castello è stato edificato a partire dal 1850 sulle rovine di una antica costruzione risalente all’XIII secolo, la Rocca di Savignano. Già nel 1859 fu considerata abitabile poi il castello viene modificato parecchie volte .Lo stile prevalente è il moresco, a cui si aggiunge l’architettura italiana medioevale e moderna. Strano e ricco nelle forme, materiali , simboli con cui decise di costruire la propria dimora con caratteri fortemente esoterici ed i richiami astrologici e la disposizione geometrica. Il complesso edificio è caratterizzato da un intricato labirinto di stanze, torri e cortili.

la cappella

Castello speso chiamato ,, il Kremlino”, per via delle numerose torrette e cupole a cipolla.

A prima vista castello sembra di essere un castello fiabesco anche la sua storia è molto interessante per raccontarla bisogna capire chi era il conte Mattei.

Nel 1845 muore la sua madre dopo lunghi anni di sofferenza .Proprio questo tragico l’evento lo spinge a dedicarsi allo studio e alla pratica. Nella disperazione Mattei si dedicò follemente allo studio dell’ Omeopatia e della medicina costruendo anche il castello che dopo gli serviva come un rifugio in cui passava tutto il tempo . Sembrava che non usciva mai. Sperimentava sulla medicina alternativa studiava le piante e poi inventò Elettromeopatia basata sull’abbinamento di granuli medicati e liquidi detti “fluidi elettrici”. Tutti i rimedi erano lavorati a formulazione e dinamica segreta, ma costituiti usando ingredienti non tossici per l’organismo.

Anche se Mattei è stato considerato pazzo la sua scoperta ebbe un gran successo e’ stata la medicina alternativa più praticata al mondo dal 1870 al 1930 circa. Attorno al castello saranno edificate ville e luoghi di cura, che ospiteranno una variegata clientela internazionale in cui anche il principe di Baviera e lo zar Alessandro II.

l’Elettromeopatia si continuò a sperimentare fino al 1956 e poi il segreto di Mattei venga custodito dagli eredi del collaboratore del conte, Mario Venturoli(il suo figlio adottivo)

La Sala dei Novanta

I laboratori Mattei di Bologna furono chiusi definitivamente nel 1968

Durante la guerra mondiale, la Rocchetta ha subito dei danni è stata completamente svuotata dei mobili e degli arredi, razziati dalle truppe d’occupazione. Nel 2005 interverrà, a scongiurarne la completa rovina, la Cassa di Risparmio di Bologna che tra l’altro ha tra i suoi fondatori proprio Cesare Mattei. Dopo lunghi lavori di restauro la Rocchetta Mattei riapre al pubblico nel 2015.

Il cortile dei Leoni

Vi consiglio visitare subito dopo un piccolo borgo La Scola che si trova vicino la Rochetta.

RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

Ti potrebbe interessare

Santuario della Madonna del Faggio

Il complesso religioso lontano dall’abitato è immerso in un bosco di faggi, Raggiungibile percorrendo un sentiero sterrato .Si trova nel cuore del bosco tra Castelluccio e Monteacuto. Un vero gioiello dell’Appennino Bolognese completamente immerso nella natura.

La chiesa è immersa nel bosco a prevalenza di faggio. Un piccolo ponte sul Rio Scorticato, che scorre a sinistra del santuario, immette al sagrato della chiesa. Sulla destra del sagrato si trova una fontana in pietra(1843).

Particolarmente incantevole con i colori dell’autunno.Il bosco cambia colore e si infiamma di una luce rosso-giallo-arancione. La chiesetta si trova lontano dalle abitazioni quindi troviamo qui i rumori tipici del bosco uccellini che cantano, rumore delle foglie mosse dal vento , e rumore del ruscello .

Piccola e solitaria chiesa settecentesca come molti santuari analoghi nacque con una devozione verso l’immagine in terracotta della Vergine Maria, secondo la leggenda apparsa sotto un grosso faggio (1670),ancora oggi il 26 luglio di ogni anno si celebra una festa in suo onore. Nel 1672 l’immagine della Maria venne collocata in una prima struttura in muratura. Comunque la vera nascita è datata 1772 con nome Madonna del Rio Scorticato(nome della località in cui sorgeva)

Fin dalle origini fu importante centro di vita religiosa e di devozione. Dal 1756 iniziò una tradizione analoga a quella bolognese della Madonna di San Luca. Una processione per portare l’immagine sacra dal Santuario fino a Castelluccio, e riportarla indietro il giorno dell’Ascensione, con la partecipazione sentitissima degli abitanti di zona.

Come arrivare da Porretta Terme: 👉seguire le indicazioni per Castelluccio👉 proseguire in direzione Pennola e al bivio prendere la strada non asfaltata fino la sbarra 👉 dalla sbarra al santuario è posibbile arrivarci solo a piedi ( circa 500 metri)

RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

Ti potrebbe interessare

Borgo fantasma di Castiglioncello👻.

Questo borgo fantasma  di origine medioevale (1300) si trova alla  frazione di Moraduccio( Firenzuola Fi)

Il posto perfetto per chi ama il fascino dei posti abbandonati , le uscite insolite, la natura ,camminate, storia, le scoperte, silenzio ,brividi. Insomma per chi ama l’avventure è un posto perfetto.

Le sue origini non sono ben chiare ,in antichità borgo era governato dalla dinastia degli Ubaldini che controllavano tutta la valle, imponendo pedaggi e gabelle a discapito degli interessi  economici e politici  dei comuni di Bologna e Firenze  in forte espansione.

Castiglioncello ha una storia di 1200 anni  ,gli ultimi residenti nel 1962 abbandonano le case la gente si sposta nei paesi limitrofi per il mancato allacciamento dell’elettricità. Qualcuno ci ha riferito  che poi nei anni 70 il borgo è stato abitato  da alcuni  ,,i figli dei fiori” ma neanche loro  hanno resistito tanto.

Borgo

La prima cosa visibile è la  chiesa pericolante  di SS Giovanni e Paolo con accanto un campanile ancora intatto. Nel passato  chiesa fu distrutta da un fulmine, sostituita poi dalla più recente .Le case sono in pessimo stato tutte pericolanti la maggioranza dei tetti sono crollati del tutto.

Quelle  case ,mura, la chiesa,  il campanile  immerse nel verde , nel mezzo di un bosco creano un atmosfera piena di fascino ma nello stesso tempo provocano la tensione e brivido .Un vero richiamo dell’avventura

Ma ci siamo persi? Sembra di esserci in un altro mondo ,Il tempo  sembra di fermarsi  nel passato ,la natura sta riprendendo i suoi spazi  ,ma  anche  il cellulare risulta privo di campo. Un atmosfera magica e sembra di perdersi con  la sensazione di essere sospesi nel tempo e nello spazio. Comunque siate prudenti Meglio evitare  alla tentazione di entrare nelle case abbandonate, il rischio di crolli è elevato.

Come arrivarci ?

Da Bologna👉 direzione Imola prendere la provinciale “Montanara” verso il passo della Futa. Superato Castel del Rio, dopo circa 5 km si arriva alla frazione di Moraduccio. Da qui si prosegue a piedi per circa 1 km fino al borgo.

A lato della statale si trova  una strada sterrata  che scende verso il fiume Santerno . Qui troviamo anche un piccolo parcheggio . Al estate la gente viene  fare il bagno nella cascata ai piedi del borgo. Cascata di Moraduccio è molto frequentata ma in tanti non sanno neanche della esistenza del borgo👉 https://arte-4-you.com/2023/07/16/cascata-di-moraduccio/

Al borgo  immerso nella vegetazione si arriva attraversando il ponte sopra al fiume seguendo  strada sterrata dopo una salita di circa 15,20 minuti si arriva su in paese. Salendo il panorama diventa spettacolare si apre una bella vista sull’Appennino Tosco-Emiliano .

Scatti dal drone 11.09.2022

Lavori in corso- consolidamento di alcune unità abitative grazie al superbonus del 110% –

Ti potrebbe interessare

Akcja artystyczna ,,Pokój na świecie,,

WIRTUALNA WYSTAWA POKÓJ NA ŚWIECIE

Wystawa przedstawiona pędzlem ,ujęciem i wierszem przez polskich artystów mieszkających w różnych zakątkach świata. .Zebrane prace mają skłonić do refleksji nad tym czym dla nas w rzeczywistości jest pokój , jak jego zakłócenie wpływa na wrażliwość artystów ,jak zmienia się ich spojrzenie na świat przez pryzmat sztuki .

“Pokój”

I nadejdzie ten dzień… Przyjdzie niespodzianie

Niczym burza… Wyzwoli nas…ciszą

Gdy zniknie nadzieja… gdy nic nie zostanie

Ślepi – zobaczą… A głusi – usłyszą

…..POKÓJ!

I spadnie na ziemię deszcz wielkiej miłości

Potoki łez dawno wylanych… wzburzone

Na skrzydłach wiatru, w porywach radości

Przyniesie uczucia stłumione

POKÓJ!

I padnie w ramiona brat zapomniany

Co, nigdy nie był twym bratem

I swoją piersią strzał właśnie oddany

Zatrzymasz przed całym światem

POKÓJ!

Nie będzie już nigdy granicy z  muru

Upadną kamienne kurhany

I dodasz głos swój do pieśni chóru

Dasz miłość i będziesz kochany

POKÓJ!

I ramię w ramię świat odbudujemy

Na prochach Sodomy… Zniszczenia

I mądry już będziesz – bo teraz to wiemy

Już znamy wartość istnienia

... POKÓJ!

Świat nam nie odda minionych lat wielu

Nie zwróci… Ofiary z ludzi

Musimy razem… mój przyjacielu

Zanim w nas zło się nie zbudzi…

POKÓJ!

… Zbudować świat bez wojen i głodu

Bez złota… co fałszem świeci

Bez tej zawiści, bez serca chłodu

Świat- jak niewinność dzieci

POKÓJ!

Pokój… Bo wojna, to Czarna Dama

We wdowim welonie z czaszkami

Zło całe przyciąga, bo złem jest sama

I żywi się twymi resztkami

POKÓJ

Pokój… Bo on jest Panem Jasności

Z rumakiem  i sercem na dłoni

To- Koń Trojański pełen miłości

Mądrością- nie siłą nas chroni

POKÓJ!

Stańmy w szeregu u schyłku świata

Niech prawdy wypełnią się słowa

Nim dzień nastanie uściskaj brata

I zacznij życie od nowa

POKÓJ!

Jesteśmy dziećmi jednego Boga

I nadzy się wszyscy rodzimy

Nie szukaj winy – nie szukaj wroga

W proch wszyscy się obrócimy…

… A ważny jest tylko POKÓJ

D. Aouadhi

©wszelkie prawa zastrzeżone/ Dozwolone jest udostępnianie tylko oryginalnego postu

La rocca di Monte Battaglia

Uno dei luoghi più conosciuti, e suggestivi dell’Appennino tosco romagnolo. E’ soprattutto un luogo della storia e della memoria si trova a Casola Valsenio -Ravenna (715m.slm )

Fra le valli del Senio e del Santerno è un punto strategico per il controllo del territorio. Dalla sua sommità possiamo ammirare un panorama verso la pianura Padana alle più alte propaggini dell’Appennino. Un punto d’osservazione che permette allo sguardo di spaziare a trecentosessanta gradi.

Dalla rocca resta poco ma ancora resiste la torre di vedetta, intorno si notano antiche fortificazioni e resti delle mura perimetrali.

Le prime notizie certe sulla rocca risalgono ad documento del 1154.

Fuori e dentro la rocca, tra il 26 settembre e l’11 ottobre 1944 venne combattuta una delle più cruenti battaglie della campagna d’Italia con migliaia di perdite, tra morti, dispersi e feriti .Per questo motivo tanti la chiamano “piccola Cassino”

dopo il Comune di Casola Valsenio ha trasformato questo posto in un luogo di pace e memoria. Troviamo numerose opere per ricordare i caduti.

© RIPRODUZIONE RISERVATA
RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

ti potrebbe interessare

Big Bench a Carpineti

Carpineti RE -Monte Fosola (986 m slm)

Big Bench -Le panchine giganti nascono da un’idea di Chris Bangle, designer americano, residente in Italia . L’idea era di portare le persone a sentirsi di nuovo bambini, riscoprendo lo stupore e la bellezza di un paesaggio che ci si staglia davanti e che magari non ci saremmo mai soffermati a osservare. In Italia si trovano quasi 200 Big Bench, e sono in crescità, di cui 5 in Emilia Romagna.

Dall’alto della panchina, si vedono gli orizzonti lontani, la Pietra di Bismantova, simbolo di Reggio Emilia, il Cusna, e il Monte Ventasso, fino agli Appennini lontani.

© RIPRODUZIONE RISERVATA
RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

ti potrebbe interessare

Santuario della Madonna dell’Acero

Santuario fa parte del comune di Lizzano in Belvedere, in provincia di Bologna (RE) Si trova a 1200 metri slm, fu costruito nel 1535 ed è sicuramente l’edificio sacro più importante della zona.

Si trova a pochi metri dalla strada principale che collega Lizzano al Corno alle Scale.

Questa suggestiva località è circondata da immense foreste di faggi e di abeti un splendido posto per una gita e l’autunno sarà il periodo perfetto per gli amanti del fogliame autunnale.

Semplicità e l’armonia di un edificio nato non certo dall’idea di un grande architetto, bensì dalla devozione popolare che, pur nel suo stile rustico, ha conferito al complesso un aspetto naturale difficilmente riscontrabile altrove.

Il santuario è posto presso il confine fra Toscana ed Emilia ed è costruito su un piano, detto anticamente “di Zufardo”.

Si affaccia sulla stretta vallata del torrente Dardagna, interrotta dal detto piano, il severo Corno alle Scale con la sua corte di monti: dalla dolce e pacata Nuda, allo Spigolino coi suoi morbidi prati, all’arida e scoscesa Riva.

La suggestione del luogo è accentuata dall’abbondanza delle acque da cui è circondato. Rivi e torrentelli confluiscono infatti nel torrente sottostante offrendo, in ogni stagione, angoli di bellezza incontaminata.

L’antico santuario è stato costruito nel 1500 sul luogo in cui la Madonna apparve a due pastorelli salvandoli da una bufera di neve e ridonando, ad uno di loro, l’uso della parola secondo un’antica leggenda.

La pianta del santuario è a croce latina e sotto l’altare maggiore (la parte più antica del santuario è quella vicino al campanile), sono custoditi i resti del primo tempietto sorto per commemorare il miracolo. All’interno sono conservati tantissimi ex-voto che la riconoscenza popolare ha lasciato alla chiesa fra i quali di pregevole fattura il gruppo di statue lignee dette “Brunori”, fatto costruire dalla famiglia di Brunetto Brunori come ex voto per essere miracolosamente scampato alla morte in occasione della battaglia di Gavinana del 3 agosto 1530.

© RIPRODUZIONE RISERVATA
RIPRODUZIONE CONSENTITA CON LINK ORIGINALE e CITAZIONE FONTE – https://arte-4-you.com/

ti potrebbe interessare